Mapa ekip i zleceń
Monterzy i punkty na jednej warstwie. Widać, kto jest najbliżej, zanim ktokolwiek odbierze telefon.
FieldOps układa dzień pracy monterów: kto gdzie jedzie, co ma ze sobą zabrać i czy klient dostanie termin, który da się dowieźć. Zamiast arkusza, w którym poprawki nanosi jedna osoba, a reszta dzwoni z pytaniami.
Firma instalacyjna prowadziła grafik ekip w Excelu. Działało, dopóki ekip było trzy. Przy ośmiu każda zmiana terminu oznaczała telefon do brygadzisty, telefon do klienta i poprawkę w dwóch miejscach naraz. Ktoś zawsze jechał na drugi koniec województwa, bo nikt nie widział, że kolega ma zlecenie dwie ulice dalej.
FieldOps powstał po to, żeby te trzy informacje leżały w jednym oknie: gdzie są ludzie, co mają na dziś i co da się jeszcze wcisnąć.
Sześć rzeczy, których szukałby dyspozytor pierwszego dnia.
Monterzy i punkty na jednej warstwie. Widać, kto jest najbliżej, zanim ktokolwiek odbierze telefon.
Dzień do rozpisania godzin, tydzień do układania tras, miesiąc do patrzenia na obłożenie.
Klient pyta o czwartek. Zamiast liczyć w głowie, widzisz od razu, czy czwartek się spina.
Kto ma uprawnienia, kto na urlopie, kto już wyrobił nadgodziny. Grafik uwzględnia to sam.
Co zeszło z auta, co trzeba domówić, gdzie leży protokół odbioru z zeszłego tygodnia.
Miesiąc zamykasz eksportem, nie przepisywaniem godzin z kartek do arkusza.
Zbudowane pod ekipy, które jeżdżą do klienta
Tak wygląda praca w demie, które możesz otworzyć za chwilę.
Z importu, z formularza rezerwacji albo wpisane ręcznie. Każde ma adres, typ roboty i okno czasowe.
Przeciągasz zlecenie do ekipy. Trasa przelicza się od razu, więc widzisz, czy dzień się mieści.
Doradca terminów podpowiada, który slot jest realny, zamiast obiecywać cokolwiek i przekładać potem.
Zdjęcia, podpis klienta, zużyty materiał. Bez wracania do biura z plikiem papierów.
Godziny, kilometry, wykonane roboty. Do rozliczenia albo do rozmowy o tym, gdzie tracicie czas.
Żeby nie było rozczarowania po wdrożeniu.
Wystawia dane do rozliczenia, ale faktury zostają w waszym programie.
Podpowiada i liczy, decyzję o tym, kto jedzie na trudnego klienta, podejmuje człowiek.
Najlepiej leży tam, gdzie ekipa jeździ do klienta na umówioną godzinę.
Demo działa na danych wymyślonych, ale na prawdziwym kodzie. Klikaj, przeciągaj, popsuj. Nic tam nie zepsujesz na stałe.